Audiencja generalna 14.12.2016

 
 
 

Zbliżając się do Bożego Narodzenia przygotowujemy się do przyjścia Mesjasza. Nawołuje do tego prorok Izajasz. Zachęca on Jerozolimę, aby się przebudziła, przybrała szaty najpiękniejsze, bo przyszedł Pan, aby wyzwolić swój lud. Bóg przychodzi mówiąc; „Otom ja” i odpowiada Mu śpiew radości. Jest to bowiem koniec wygnania i niewoli babilońskiej. Zwiastun dobrej nowiny pospiesznie przybywa, by obwieścić ją ludowi, prorok zwraca uwagę na jego nogi:

„O jak są pełne wdzięku na górach

nogi zwiastuna radosnej nowiny,

który ogłasza pokój, zwiastuje szczęście”( Iz 52,7.9-10).

Musimy się nauczyć, że Bóg jest wierny, dochowuje obietnic, jest większy niż grzech, nawet największy, najstraszniejszy, najbardziej wstydliwy, mówi papież. Bóg pochyla się nad człowiekiem, podnosi go z jego upadku, obdarza go swoim miłosierdziem. Spełnieniem wielkiej miłości Jezusa będzie królestwo ustanowione przez Jezusa, które świętujemy w Bożym Narodzeniu, a które ostatecznie wypełnia się w Jego Zmartwychwstaniu.

To właśnie obwieszcza posłaniec Dobrej Nowiny, o którym mówi prorok Izajasz. Zło nie zatriumfuje na zawsze, jest kres cierpienia, Bóg stał się człowiekiem i żyje wśród nas.

Także i my jesteśmy powołani, aby stać się ludźmi nadziei, świadkami Tego, który nadchodzi. Bóg niszczy mury, które nam wydają się nie do przejścia, dlatego chrześcijanin nie może tracić nadziei. „W dopiero co narodzonym dziecku, potrzebującym wszystkiego, owiniętym w pieluszki i leżącym w żłobie zawarta jest cała moc Boga, który zbawia”, mówi papież. Trzeba otworzyć nasze serca na cud, który wydarzył się w Betlejem, cud wielkiego Boga, który stał się małym, niewinnym dzieckiem, by być bliżej nas.