Audiencja generalna 09.11.2016

 
 
 

Papież Franciszek zwraca uwagę na uczynek miłosierdzia, którym jest nawiedzanie chorych i uwięzionych. Jezus w ciągu trzech lat swojej publicznej działalności spotykał wielokrotnie chorych.

Osoba chora często skazana jest na samotność. Wizyta u takiej osoby jest dla niej bardzo ważna; uścisk ręki, uśmiech, rozmowa, to wielki dar dla tych, którzy skazani są na samotność przez swoją chorobę. Bliskość z osobami chorymi ubogaca tych, którzy je odwiedzają.

Jezus nie zapomniał tez o tych, którzy zamknięci są w więzieniu. Niezależnie od tego, co dany więzień popełnił, wciąż jest kochany przez Boga. Łatwo jest sobie umyć ręce mówiąc, że popełnił błąd. Nikt jednak nie może wejść w głąb ludzkiego sumienia i zobaczyć, co w nim jest. Odwiedzanie ludzi w więzieniu jest uczynkiem miłosiernym, chrześcijanin powinien okazywać im szacunek, każdy z więźniów potrzebuje czułości i bliskości, może one zdziałać cuda. Każdy potrzebuje akceptacji i szacunku, także skazańcy. Jezus też był więźniem, byli nimi też apostołowie, czuli się wówczas samotni, było to przyczyną ich cierpienia.