Audiencja generalna 07.09.2016

 
 
 

Papież omawia Ewangelię, w której ukazuje się nam Jan Chrzciciel pytający o Mesjasza. „Czy Ty jesteś tym, który ma przyjść, czy też winniśmy oczekiwać na innego?” – pyta Jezusa. Obraz Mesjasza, jaki głosił Jan Chrzciciel był nieco inny od rzeczywistego obrazu Jezusa. Jan oczekiwał sędziego, który sprawiedliwie osądzi lud, karząc złych, a nagradzając dobrych. Jezus postępuje inaczej; jest przede wszystkim miłosierny. Odpowiada Janowi:  „Idźcie i oznajmijcie Janowi, co słyszycie i widzicie: Ślepi odzyskują wzrok i chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni i głusi słyszą, umarli są wskrzeszani, a ubogim zwiastowana jest ewangelia; a błogosławiony jest ten, kto się mną nie zgorszy”. Przez działalność Jezusa na ziemi chorzy odzyskują zdrowie, niewidomi wzrok, a wykluczonym zostaje przywrócona godność. Tak dokonuje się działanie Boga poprzez Jezusa. Jego posłannictwo na ziemi jest jasne: przyszedł nawracać grzeszników, okazywać wszystkim miłosierdzie. Jego sprawiedliwość nie jest naszą sprawiedliwością; jest nią miłosierdzie. Czyny miłosierdzia, jakich Jezus dokonuje na ziemi nie mogą być przeszkodą w uznaniu Go za Pana i Mesjasza. Gdyby tak się stało, oznaczałoby to, że mamy fałszywy obraz Mesjasza, mówi papież.

To ostrzeżenie jest nadal aktualne: w dzisiejszym świecie człowiek często tworzy własne obrazy Boga, najczęściej takie, jakie są dla niego wygodne, albo użyteczne.