Audiencja generalna 18.05.2016

 
 
 

W katechezie Ojciec Święty zastanawia się nad przypowieścią o bogaczu i biednym Łazarzu. Ich drogi są całkowicie ze sobą sprzeczne, żyją w odmiennych warunkach, każdy w inny sposób. Bogacz nie dostrzega potrzeb Łazarza, biedak reprezentuje milczące wołanie ubogich. Bogacz zamknął się w swoim świecie luksusu, lekceważąc ubogiego gardził Bogiem. Imię bogacza jest nieznane, za to imię biedaka wspomniane jest aż pięć razy.

Po śmierci sytuacja obu odwraca się, biedak idzie do Domu Boga, bogacz strącony jest do piekieł, skąd prosi o pomoc Łazarza. Jest pewien, że ma prawo domagać się litości.

Miłosierdzie Boże nie znajduje miejsca w naszych sercach jeśli sami nie potrafimy okazywać go ubogim i potrzebującym. Aby się nawrócić, nie powinniśmy czekać na cudowne wydarzenie, ale otworzyć serce na Słowo Boże. Mówi Ojciec Święty: Żaden posłaniec, ani też żadne orędzie nie mogą zastąpić ubogich, których spotykamy na naszej drodze, bo w nich wychodzi nam na spotkanie sam Jezus: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40).