Audiencja generalna 13.04.2016

epa04178614 Pope Francis waves as he arrives at the Sant' Ignazio di Loyola church in Rome, Italy, 24 April 2014. Pope Francis leads today a mass of thanksgiving for the canonization of Father Jose de Anchieta, a Jesuit of the '500 strongly linked to evangelization in Brazil.  EPA/ANGELO CARCONI 
Dostawca: PAP/EPA.
 
 
 
epa04178614 Pope Francis waves as he arrives at the Sant' Ignazio di Loyola church in Rome, Italy, 24 April 2014. Pope Francis leads today a mass of thanksgiving for the canonization of Father Jose de Anchieta, a Jesuit of the '500 strongly linked to evangelization in Brazil. EPA/ANGELO CARCONI Dostawca: PAP/EPA.

Ojciec Święty odwołuje się do przeczytanych słów Ewangelii, w której mowa jest o powołaniu Mateusza. Był on celnikiem, a więc ten wybór Jezusa spotkał się ze zdziwieniem, a także krytyką faryzeuszów. Nie rozumieli, dlaczego Jezus siedzi przy jednym stole z celnikami, dlaczego ich nie potępia. Powołując Mateusza Jezus pokazuje faryzeuszom, że nie jest dla Niego ważna przeszłość człowieka, ani jego stan społeczny. Każdemu daje szansę, każdy może stać się Jego uczniem. Wystarczy odpowiedzieć na Jego zaproszenie otwartym i szczerym sercem, mówi w swoim rozważaniu papież.

Zachowanie Jezusa jest niezrozumiałe dla ludzi pysznych, uważających się za lepszych od innych. Pycha i zarozumiałość blokują im drogę do poznania prawdy, do przyjęcia nauki Jezusa. On przychodzi jako lekarz, by uleczyć nasze rany, uwolnić od lęku, śmierci, diabła. Dla Niego nie ma choroby, z której nie mógłby wyleczyć.

Zasiadanie do uczty z Jezusem oznacza być przemienionym i zbawionym. Jego stół ma dla nas podwójny wymiar, mówi papież: po pierwsze jest to Stół Słowa – Jezus karmi nas swoim Słowem, przenika nas, czasem bywa bolesne, bo odkrywa prawdę o nas. Drugi wymiar to Stół Eucharystyczny, gdzie Jezus karmi nas swoim Ciałem, przez co ciągle odnawia w nas łaskę chrztu.

Jezus przestrzega faryzeuszów przed religijnością na pokaz, pustą, niezdolną do miłosierdzia. On pragnie naszego miłosierdzia, nie ofiary.