Audiencja generalna 09.12.2015

 
 
 

Ojciec Święty zastanawia sie nad znaczeniem rozpoczętego wczoraj Roku Świętego, odpowiadając na pytanie, dlaczego został ogłoszony Jubileusz Miłosierdzia. Jest on potrzebny Kościołowi, po to, by być skutecznymi świadkami Bożego miłosierdzia. Świętowanie Roku Świętego powoduje, że doświadczmy Jego obecności i bliskości zwłaszcza w najtrudniejszych momentach naszego życia. Rok Święty ma także służyć życiu miłosierdziem; jest on nam dany, by doświadczyć "słodkiego i łagodnego dotyku przebaczenia Boga".

Podczas Roku Świętego Kościół ma nauczyć się wybierać to, co podoba się Bogu, a jest to przebaczanie swoim dzieciom po to, by one mogły przebaczać innym.

Rok Święty to także czas odnowy struktur kościelnych, które mogą jednak zostać odnowione tylko dzięki doświadczeniu miłosierdzia, ponieważ ono jest tym, co "najbardziej podoba się Bogu". Bez miłosierdzia członkowie Kościoła zostaliby "niewolnikami struktur i instytucji", jak mówi papież.

Czy w Roku Świętym Kościół nie powinien czynić więcej, odpowiadać na potrzeby, których w świecie jest tak wiele, pyta papież. Odpowiada mówiąc, że podstawą każdego grzechu jest miłość własna, czyli egoizm, który wśród ludzi Kościoła często przybiera formę obłudy i światowości. Nie zawsze nawet jesteśmy w stanie rozpoznać tych form egoizmu jako grzechu.

Ojciec Święty kończy rozważanie zastanawiając się, czy bycie świadkami tego, co najbardziej podoba się Bogu może zmienić świat. I odpowiada na tę wątpliwość cytując przeczytany wcześniej fragment Pisma Św.: "to, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi” (1 Kor 1,25).